Czy młodzi w polityce to lek na całe zło?

Zapytali młodych ludzi, dlaczego zapisali się do młodzieżówki PiS. Ten film podbija internet - Crowd Media
foto:Crowd Media

Co jakiś czas politycy robią sobie z młodych ludzi hasło wyborcze.

Młodzi są odważni, kreatywni, ambitni, oni na pewno zmienią nasze życie, stawiamy na młodych!

Ostatni mit ap Tuska we Wrocławiu z młodymi (nie tylko, bo sporo tam było ludzi w co najmniej w średnim wieku) sympatykami opozycji… Po budującej przemowie ekspremiera przyszła kolej na pytania z sali… Zrobiło się dziwnie.

Młodzi ludzie zapytali wprost o wsparcie Tuska dla młodych w strukturach partii, „odkorkowanie” drogi awansu, blokowanego przez starszych.

Premier obiecał przyjrzeć się sytuacji i „poprosić” niektórych polityków lokalnych by „się posunęli” i zrobili miejsce dla młodych.

Kamera pokazała wówczas starszych uczestników mitingu, no nie mieli najszczęśliwszych min…

Znając zamordystyczny sposób zarządzania dużymi partiami, w tym i PO, można się domyślać, że były to zawoalowane pogróżki dla aparatu, bierzcie się do roboty albo… „posuńcie się”.

Pewnie narażę się szczególnie młodszym czytelnikom, kiedy powiem, że takie forowanie młodych, wyłącznie dla ich zasług płynących z roku urodzenia jest błędem.

Młodzi TikTokerzy z PiS. Wywołali burzę w sieci, narzekają na hejt. "Żadna partia nam nie płaci" - WP Wiadomości
fot: WP Wiadomości

Świetną ilustracją tego poglądu są awanse pisowskiej młodzieży, czy wyszło z tego cokolwiek dobrego, poza tysiącami memów wyśmiewających młodych pisowskich polityków? I nie mówię tu tylko o kilku młodzieniaszkach na ministerialnych stołkach, popatrzcie co się dzieje w pisowskich mediach społecznościowych, co wyprawiają młodzi „dziennikarze” w mediach głównego pisowskiego nurtu. Powiedzieć żenada to nic nie powiedzieć.

Niestety, nie mamy ekskluzywnych kuźni kadry politycznej, jedynym rezerwuarem świeżej krwi w polityce są młodzieżówki partyjne. Problem polega na tym, że gromadzą one młodych ludzi nie widzących się na innych polach społecznych. Kiedyś mówiło się tak o nauczycielach, nie dostał się na żadne studia to poszedł na nauczyciela… Teraz idzie do młodzieżówki. Oczywiście takie twierdzenie zastosowane do wszystkich młodych ludzi jest krzywdzące, cześć z nich to rzeczywiście mądrzy, błyskotliwi, inteligentni i pracowici ludzie. Jak jednak ich wyłuskać z reszty? Ano przez staże, pracę w biurach, stawianie wyzwań.

Polityka nie jest dla ambitnych karierowiczów nie posiadających innych zalet poza rządzą władzy, kariery i szybkiego „ustawienia się”. To jest twarda gra na otwartym boisku, bez umiejętności, samozaparcia, pracowitości i DOŚWIADCZENIA taki gracz bardzo szybko staje się pośmiewiskiem a co gorsza szkodnikiem.

 

Partie absolutnie powinny przemyśleć system szkolenia młodych kadr, bo bez nich popadają w skostnienie, jednak wyszkolone kadry muszą być perfekcyjne, błyskotliwe, mające silny kontakt z otaczającą rzeczywistością, krytyczny (nie mylić z krytykanckim) stosunek do własnej partii, dające nadzieję zmiany na lepsze…

z.

ps. przepraszam za ilustracyjne zdjęcia, zwłaszcza to pierwsze, chciałem jednak by było dosadnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.